Mam wyrzuty trochę , moje zachowanie jest nie odpowiednie w stosunku do Zbyszka, wstrętnie się zachowałam , ale tego nie cofnę , na pewno mu przykro . Taki jad ze mnie wypływ aż mi samej trudno w to uwierzyć . Gdyby on troszkę bardziej był samodzielny ,pomyślał, więcej inicjatywy z jego strony , wszystko trzeba pokazać , zaplanować ach ....duże dziecko . a może to ze mną jest coś nie tak?
