poniedziałek, 6 października 2014

wtorek.

Zaniedbałam się odrobinę ,nie chodze do fryzjera ,bo nie mam kasy ,tone w długach niestety,mam tylko cichą nadzieje że uda mi się pospłacać to wszystko przed śmiercią ,żeby dzieciakom kłopotu nie zostawić .co zrobić ,dorobić nie ma gdzie , ale z drugiej strony , to jak pracować za jedno euro  na godzinę w centrum Europy ,to się dosłownie nóz w kieszeni otwiera.Sezon grzybowy w pełni9 ,chociaż tyle radości .Zapasy grzybów spore mam i suszone i marynowane ,ach jak pachna.Wczoraj zrobiłam zwykłe naleśniki z niezwykłymi grzybami ,bo to jest jednak rarytas.Dzis na obiad frytki ,ziemniaki kupione za pare groszy ,kurczaka został w lodówce upieczony w piekarniku i mizeria ,tez dobrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz