No cóż ,dziewczyny dalej mają na mnie focha. Jest mi smutno i bardzo przykro . Zostałam sama , cieżko o tym pisać . Ja nie mogę wiecznie przytakiwać , nie zgadzając się , to jest chore , nie mogę mieć swojego zdania , bo jestem zbyt głupia .Sen ostatnia ,dwa razy śniły mi się grzyby .
środa, 21 lipca 2021
wtorek, 6 lipca 2021
6 dzień lipca.
Toczy się życie wolniutko bo gorączka niesamowita. Lato , lato wszędzie . Dzieci mają na matkę focha , nie umiem się porozumieć , szczególnie z Sylwią , jest ok , jak jej przytakuję ,ale jak mam inne zdanie to jestem be . Nie radzę sobie z tym , to wciąż zatacza koło , chwile jest dobrze a potem sru ......Muszę z tym żyć , nie jest mi łatwo , ale jak zatracę siebie to będą tylko kłopoty zostawione dzieciom. Choć one nie do końca zdają sobie z tego sprawę , że przychodzi czas że obowiązki na nie spadną gdy matka nie będzie sobie w stanie radzić . Tak już jest . Obym nie była na to zdana.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)