Czasy się zmieniają albo my się zmieniamy . Wczorajsza rozmowa z moją córką starszą dała mi do wiwatu . Znowu ja jestem wszystkiemu co złe winna , może ma rację . ? Nie potrafią się dogadać z młodszą , a cała wina to ja . Mieszkają poza domem i krajem ponad 20 lat i Sylwia uważa że ja nie biorę udziału w ich życiu ,nie pomagam , nie interesuję się ...nie .nie i po stokroć nie . Cóż ze mnie za matka ?Pracują same na siebie , nikogo nie mając na utrzymaniu nie mogą dać sobie rady ? Wypomniała mi Sylwia pomoc jaką od niej dostawałam a Kasia ją za to krytykowała . Oj chyba za długo jestem już na tym padole , nie daję rady z taką krytyką.
środa, 18 sierpnia 2021
czwartek, 5 sierpnia 2021
5 dzień sierpnia.
Jestem sama nie samotna ale sama . Dzieci się poodwracały ode mnie , no cóż muszę z tym żyć . Nie daję rady nadal tylko przytakiwać choć się nie zgadzam w jakimś przypadku , jestem zmęczona tym wszystkim . Znajdę sobie jakieś kółko zainteresowań na końcówkę moich dni , mam taką nadzieję .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)