czwartek, 13 listopada 2014

leniuchowania ciąg dalszy.

mam coraz większe wątpliwości co do bycia razem .Na cóż mi nerwy ,robota ,robienie dobrej miny do w sumie niczego .Porobiło się ,nie mam cierpliwości ,a facet ma bardzo roszczeniowy stosunek do życia.Muszę cos z tym zrobić ,bo głowa zaczyna szaleć.Ide do fryzjera ,może mi się polepszy samopoczucie .A na obiad będzie zupa z papierka bo taką lubię ,chodzi o barszcz czerwony ze wszyskimi ''smieciami'' nie instant.super .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz