sobota, 8 września 2018
Sobota.
Słońce za oknem ,piękny dzień . Wrzesień wspaniała pogoda nas raczy . Na grzybach jeszcze nie byłam , bo sucho , deszczu potrzeba i to dużo , może coś ruszy. Oczekiwanie na przyjazd córki i partnerem , zobaczymy jak to będzie tym razem , ze mną będzie kłopot , ponieważ ja nie słyszę ,jaka to będzie komunikacja ? nie wiem . Ciężko mi z tym jest ,ale nic na to poradzić nie mogę , jestem pod opieka lekarza laryngologa ale czy uda się uratować słuch ?? marne widoki . Smutno mi.
niedziela, 2 września 2018
Niedziela.
2 Dzień września , pięknie za oknem . Ja niestety w domu jeszcze zamiast na łonie natury , czekam aż Zbychu się dobrze będzie czuł. Za chwile może wreszcie ruszy dupsko , jejku , jejku zawsze to samo , ile to można leżeć.Jutro od rana lekarz laryngolog , się okaże czy dalej będę głucha , tak mi się porobiło , żle mi z tym , nie wiem jak ja będę funkcjonować .
sobota, 1 września 2018
Teraz już tylko DOM.
Już prawie rok jestem na emeryturze ,,,i nic z tego czasu na dobre dla mnie nie wyszło . Zaczęły się czepiać choroby i jeszcze do tego ogłuchłam , matko jak ja będę dalej funkcjonować .??Nie idzie mi dobrze , żle korzystam z wolnego czasu , jestem niezorganizowana , nie mam swojego ''konika'' i dlatego jestem zagubiona . Muszę cos z tym zrobić . Koniecznie. na pierwszy plan wyskoczyła moja sunia i to tyle . Nie wiem jak sobie poradzić/
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)