Zamyślona , nieporadna , w sumie do dupy. Nic nie idzie dobrze , niech to szybko minie . Dzieci tel. ze swoimi sprawami , choć już mniej . Czuję oziębłość naszych stosunków , to robi odległość , mało zainteresowania z mojej strony , realnego na dotyk, to dlatego jest tak , a nie inaczej .Wciąż czuję ciężar żalu do mnie ze strony córek , za mało się nimi zajmowałam, za mało dawałam, za mało za mało, za mało. Co tylko mogę teraz to im wysyłam, nie zostawiam sobie zabezpieczenia, ale to nic nie daje, za biedna, za brzydka, za gruba ,,,,wszyscy inni są akurat tylko ja jakaś taka '' normalna inaczej''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz