poniedziałek, 25 sierpnia 2025

26 dzień sierpnia 2025.

Wtorek  , fajny dzień , ranek rześki bardzo .Szykuje się powolutku do wyjazdu  i już nabieram ochoty na spacery , może nie tak intensywne ale się postaram . Troszkę mi tego jest za dużo  muszę zadbać o siebie i Zbycha , to jest fujara tak naprawę , nie jest mi ulgą ale nie raz ciężarem , to przykre  ale tak jest .Wszystko trzeba zrobić za niego , ja sama ledwo radę daję.Oby się udało i deszcze nie padał.

poniedziałek, 18 sierpnia 2025

19 dzień sierpnia 2025.

 Piękny dzień się zapowiada , słoneczko , temperatura  umiarkowana , super. Zbychu przeszedł wczoraj samego siebie , szukał portfela a miał go przy tyłku , tyle tylko że mnie zaniepokoił choć to nie moja sprawa, cały czas chce być w centrum zainteresowania. Jestem pod jego okiem całą dobę  ,jak to męczy  niesamowicie , ani chwili intymności , ale sobie narobiłam .Ciężko mi to znosić , za każdym razem muszę go upominać Zwariować idzie.


wtorek, 12 sierpnia 2025

13 dzień sierpnia 2025.

 Nowy dzień , nowe możliwości . Słoneczko daje od rana dość mocno . Niech daje , za chwilę będziemy marudzili że zimno ,mokro  ach . Jestem dalej jak niemota, staram się dżwignąć z tego marazmu z marnym skutkiem , brak mi motywacji  słaby zapał i zostaje na poziomie ,,,, jakoś to będzie.Sylwia nie dzwoni , nie wiem czy znowu ma focha, niech tak zostanie , jak cisza to znaczy że dobrze u niej .Kasia tel. raz w tygodniu.


poniedziałek, 11 sierpnia 2025

12 dzień sierpnia 2025.

 U mnie po staremu  ,raz w dobrej kondycji raz w słabszej  ,to są uroki mojego ,,pesela,,.Jeszcze parę dni i wyjazd do Sarbinowa.Dzieci moje  jak w transie  piszą o sobie , rozmawiają o sobie , jak się rozpytam z niewiedzy o coś ????to warczą , no jak ty możesz nie wiedzieć , ach , bywa. Jako takiego wsparcia nie mam , a coraz bardziej tego mi potrzeba.Daj radę Marysiu jak najdalej  oby o pomoc nie prosić