U mnie po staremu ,raz w dobrej kondycji raz w słabszej ,to są uroki mojego ,,pesela,,.Jeszcze parę dni i wyjazd do Sarbinowa.Dzieci moje jak w transie piszą o sobie , rozmawiają o sobie , jak się rozpytam z niewiedzy o coś ????to warczą , no jak ty możesz nie wiedzieć , ach , bywa. Jako takiego wsparcia nie mam , a coraz bardziej tego mi potrzeba.Daj radę Marysiu jak najdalej oby o pomoc nie prosić

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz