Dzień zachmurzony , jak to jesienią, dziś jeszcze nie pada. Z całym swoim życiem jestem sama , pomimo paru osób , ktore sie wokół mnie znajdują , nie mam bratniej duszy ani w rodzinie ani wśród znajomych, wciąż jestem do dyspozycji moich córek , bo jakżeby to mogło być , matko tzw. rentnerka to powinna być dyspozycyjna, ale że mi nie idzie dobrze ,,,,a kogo to obchodzi?Ze Zbychem nikłe porozumienie , kurwa na co mi to było , mam jeszcze pod dachem dziecko i to niepełnosprawne.Muszę się zatroszczyć o siebie bardziej niż do tej pory bo zwariuję.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz