Dzień piękny , słoneczny a ja ....w domu siedzę , jakoś nie mogę się pozbierać do wyjścia z domu. Troszkę jak na bombie siedzę , nie wiem z jakiego powodu jestem tak podminowana.U mnie po staremu , bez szokujących zmian na zdrowiu, trzeba się cieszyć dniem dzisiejszym , bo jutro nie pewne.Zbychu chodzi swoimi ścieżkami , i dobrze ,chyba też ma mnie dosyć , nie jest u mnie przywiązany , może sobie w każdej chwili iść. Dzieci zawsze w problemach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz