piątek, 26 września 2014
piątek.
Już nie tylko w domu ale i praca czeka na mnie od poniedziałku z czego wcale nie jestem zadowolona,ale mus to mus.Dzis na obiad barszcz biały na kiełbasie i reszta z ''papierka'';ale za to z suszonymi grzybami.Wymysliłam sobie dziś pasztet wieprzowy , wymyslilam i zrobiłam .W zamrażarce był kawałek wątróbki wieprzowej , jeszcze jakiś kawałek ścierwa dość tłustego też znalazłam ,pare marchewek ,cebula ,sól,pieprz i do gara ,ugotowalo się toto.Po ostygnięciu zmieliłam wszystko dołożyłam bulke jaja i dawaj do piekarnika .Już gotowe ,zapach exstra a jak smakuje??? SUPER.
wtorek, 23 września 2014
środa.
Tyle czasu jestem na chorobowym a tu bardzo mała poprawa,zapalenie oskrzeli opanowane ale samopoczucie gówniane ,co się ze mną dzieje?Ślepne w zawrotnym tempie ,do okulisty kolejka nawet prywatnie ,zapłacić trzeba za badanie a za co zrobić okulary? Coraz bardziej schodzę na drogę ubóstwa ,bo z czego zrezygnować ?? jakiego rachunku nie zapłacić ?? Nie daję rady .JESTEM PREKARIUSZKĄ.
piątek, 19 września 2014
sobota.
Wstrętne choróbsko nie daje za wygraną ,musze w poniedziałek do lekarza iść ,tak jak ja się poce od głowy do barków ,no prawie pływam w nocy najgorzej ,co się dzieję ?czyzby jakieś inne świństwo siedziało mi w głowie ,ból głowy nie do wytrzymania.Leki biore jak lekarz kazał i nic.Z ciśnieniem jest już ok,oczywiście co dzień porcja leków ale jest dobrze bo kontroluję ,ale z tym zapaleniem oskrzeli to coś nie tak ,drugi tydzień i żadnej poprawy.Juz nie wiem jak sobie mam pomóc.Jak mawiają ;umiesz liczyć ,licz na siebie.
piątek.
Co jest grane ? co trochę stane na nogi to zaraz mi gorzej,matko boska z którego bądź kościoła czy ja już nie będę zdrowa ?.Myślałam żeby w poniedziałek wolne wziąć na telefon ale to nie ma sensu jak wcale się lepiej nie czuję.Głowa boli mnie nieziemsko,poleguje bez przerwy ,kurczę chyba do kościoła się wybiorę prosić boga o zdrowie .Ani w domu ze mnie pożytku ani w pracy mnie nie ma.Kiedy to się skończy??.
środa, 17 września 2014
czwartek.
Ale mi daje popalić to choróbsko.Tak długo trzyma mnie ,nie mam siły już kaszleć ,co za diabeł.Najgorsza pora to noc ,bardzo mna targa i nie widze poprawy ,dlaczego?.To lekarstwo nie działa ,głowa mi wali niesamowicie ,co robić?Może się jakos pozbieram i pójde kupić witaminę c lewoskrętną ,z tego co czytałam to jest cudowna pomoc ,nie wiem ,ale muszę się wybrać ,jak to zrobie jeszcze nie wiem.Kolezanka z pracy tel. do mnie co dzień ,miłe to ale po co wygaduje mi swoje żale ,ja same ledwo mogę się pozbierać do kupy.Wyglądam wstrętnie ,włosy nie zrobione ,bez makijażu ,ohyda,nie mogę na siebie patrzeć.Żeby tylko przestało mi walic na głowe.
poniedziałek, 15 września 2014
wtorek.
To naprawdę wartę zastanowienia ,dopiero jak coś człowiekowi dolego to myśli trochę wolniej ,analizuje swoje postępki.Od zeszłej środy niedomagam na zdrowiu ,myślałam ,jakoś domowymi sposobami dam rade ,ale ból głowy był niemiłosierny a ja stara baba zamiast ciśnie zmierzyć sobie ,to wszystko zwaliłam na przeziębienie .W sobote nie dałam rady z tym bólem głowy ,a że pod nosem mam przychodnie ,która ma dyżur w wolne dni więc poszłam .Od razu zostałam przyjęta i ,zmierzono mi ciśnie wsadzono na wózek i ciach do szpitala .Oj się działo ,byłam zła na lekarza ,poszłam po leki a oni mnie do szpitala .Był czas na zastanowienie się jak robili badania , teraz jestem zdana na wyro ,bo tak trzeba przy ostrym zapaleniu oskrzeli , a leki na nadciśnienie biore bez gadania ,takiego bólu głowy naprawdę się boje .Jestem wdzięczna lekarzowi. ilu ludzi zadało sobie trud żeby mi pomóc? Wyniki dostałam ciśnienie unormowali ,dostałam receptę i po paru godzinach do domku.to była dobra szkoła.
czwartek, 11 września 2014
czarny czwartek.
Jak dla mnie to naprawdę czarny, choróbsko nie odpuszcza ,ledwo łaże ,mokra jestem , sił nie mam ,co to jest? A do lekarza nie mam mocy iść.Mam aspirynę i jakieś jeszcze dodatki więc poleze może ścierwo odpuści.Czekam na kuriera , takie godziny rozległe ,jestem uziemniona w domu do 18.
wtorek, 9 września 2014
wtorek.
Kogo jak kogo , ale mnie zawsze złapie na urlopie choróbsko,jak zwykle ledwo dycham z nosa leci ciurasem , oj żle się czuje.A miało być cudownie .Wczoraj zrobiłam paprykę faszerowana ,trkorzystac puki jest tania .A dziś mam w lodówce kapustę wcześniej ugotowana to będą łazanki.I już.
piątek, 5 września 2014
Teraz tylko dom.
Fajnie jest sobie poleniuchować, ale przydałby się dodatkowy grosz.Takich urodzin to nie pamiętam ,,,,skromnie bardzo ,wręcz ascetycznie ,ale kwiaty sa,nie takie jakie lubie ale sa .Nie wiem dlaczego ludzie kupując jakiś prezent , robia sobie frajde a nie osobie która ma być obdarowana, uspakajają się że zrobili swoje??? Solenizant jeszcze ma się cieszyc z tego ,to jest obłuda.Jeszcze sobie to odbije ,przyjdzie czas że zrobie tak samo ,może to Zbyszka czegos nauczy.Wczoraj to byłam zła wręcz.Wracam do ''żarcia''- nic specjalnego ale coś trzeba wymyśleć.Więc z resztek zasmażanej kapusty zrobię łazanki i będzie ok.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)