piątek, 17 kwietnia 2015
sobota.
W poniedziałek do pracy ,a wcale lepiej mi nie jest .Myślę że stan mojego zdrowia do poniedziałku poprawi się .mam ogromnego focha na partnera ,jest taki samolubny że aż niewiarygodne ,jak ja tego do tej pory nie widziałam .Takie gadanie że nie lubi jak jestem chora ,wiadomo bo nie uśmiecham się ,nie chce mi się nawet gadać z nim .Wszystko trzeba palcem pokazać co ma zrobić ,a najlepiej niczego nie wymagać .Chłopie zarób na dom na mnie to będę do dyspozycji .W co ja się wpakowałam ?Nie mam na fryzjera ,na farbę do włosów ,kurwizna mnie bierze ,chce mi się wyć .Trzeba by do okulisty ,okulary inne ,a za co? Nie wiem jak zacznę rozmawiać ,bo sumie to niczego nie zmieni ,bo kasy jest za mało. Czuje że wariuję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz