wtorek, 28 kwietnia 2015
smutny wtorek.
Smutny bo deszczowy.Tel.Zbyszka siostra ,od września ubiegłego roku jest w Niemczech, zdecydowała się po 50 na emigrację ,z jednej strony się nie dziwię ,ma tam dwoje dorosłych dzieci ,ale zostawić tu mieszkanie i dług rośnie ,sprawy nie załatwione do końca ....odważna ? czy nie rozsądna? Żyje z socjalu niemieckiego i śmie narzekać ,jasna cholera ,do czego ten świat zmierza.A tak poza ...wszystko gra oprócz kasy, nie ma gorszej nędzy jak brak pieniędzy .Po burzy zawsze jest słońce ,może i mnie kiedyś zaświeci ,bo jak do tej pory mam same kamienie pod nogami.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz