środa, 21 października 2015
już środa.
Szybciorem to wolne leci .właściwie to leniuchuję po całości . Tyle sobie naobiecywałam że zrobię a tu jak zwykle dupa z tyłu. Nic nie idzie ,mokro ,paskudnie za oknem ,jesień już i mnie ogarnia smutek. Rozmawiałam z bratową ,ona to chyba nigdy się nie ogarnie co mówi ? Ja mam przyjechać po chryzantemę do niej do pracy żeby postawić na grobie u mojej mamy ,ona chyba szalona jest , a jak przyjadę już to mam zabrać coś do jedzenia bo będzie długo pracowała ,jasny gwint ,ja umie liczyć a poza tym to pełno kwiatów jest pod nosem ,nie muszę jechać 16 km.Zwariować idzie ,
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz