Mamy grudzień 2020 - smutny rok bardzo . Ciężko mi idzie ,coraz mnie dogaduję się za Zbychem , on to ja tamto ,zwariować można . Leci dzień za dniem bez niczego szczególnego , ale żyjemy i to jest fajne . Gdyby jeszcze była nić porozumienia między nami , to już fajnie byłoby . Słabnę z dnia na dzień , to nie do wiary jak kończy się życie , a to nogi wysiadają , a to pęcherz nie bardzo już trzyma , a co dalej ??? nie wiem .Jak sobie pomyślę że ktoś będzie mi tyłek mył to nie dobrze mi.Ja tak nie chcę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz