Chłodny jeszcze poranek , ale słoneczko jest , to jest życie . Moje sny są niepokojące - znowu zepsute zęby i grzyby , żle jest . Jestem zawiedziona postępowaniem Anki , wcale nie interesuje się chorą matką ,ani psychicznie ,ani fizycznie a już wcale materialnie . Zostawiła to wszystko innym . Jest świnią , nie musi jej kochać ale ma obowiązki .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz