Za oknem smutno , bez słoneczka ,wietrznie . No cóż kwiecień , plecień . Tak samo z moim samopoczuciem , bardziej chłodno niż pogodnie pomimo moich usilnych starań , górą smutek . Jeszcze do tego bardzo mi doskwiera że wdowa po moim bracie jest zupełnie sama ,wśród obcych ale życzliwych jej ludzi ,jest w domu pomocy społecznej .Zostawiona sama sobie , bo dzieci tylko wymagają , a ona sobie nie radzi . tak się nie da samymi nakazami . Mamo nie pij , mamo daj , mamo posprzątaj , Tereska się pogubiła w tym wszystkim . Bardzo bym chciała żeby na stałe miała to miejsce w DPS . Czy to się uda ? Córka się zupełnie odwróciła ,syn alkoholik nie szukający nawet pomocy ,melina w mieszkaniu, boże .Tyle starań , tylu ludzi , którzy walczyli o to żeby nie umarła a najbliższa osoba córka nic , zupełnie nic. Karma wraca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz