Nic nowego godnego zapamiętania . Między moimi dziećmi dalej walka podjazdowa, nie wiem czemu to ma służyć , jest mi przykro . Nie wiadomo ile nam zostało czasu , a tu taki klops. Były ma się kiepsko, jest dalej w szpitalu , jakoś nie mogą go uleczyć , ale on też nie współpracuje, tylko narzeka. U mnie jazda bez trzymanki , Zbychu chce mnie kontrolować jak dziecko . Jestem wolnym człowiekiem i dorosłym człowiekiem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz