Pierwszy dzień nowego roku ładny , słoneczny suchy. Samopoczucie nadwyrężone ze względu na chorobę mojej córki , mam nadzieję że się dobrze skończy .Fajnie nie jest. Jestem przyparta do muru , nigdy do końca nie mogę być sobą , cały czas pod dyktando.Ach małe dzieci spać nie dają , duże dzieci żyć nie dają.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz