czwartek, 30 stycznia 2020
czwartek .
Dzień ponury , nie zapowiada się dobrze ,bo mokro i wietrznie . Tak naprawdę to jak co dzień , od rana telefony od dzieci , jedna mnie zjechała że chyba nie wiem co robię bo jak dzwoni inny tel. to ja ten rozłączam , cholera zanim dotarłam do drugiego ,,,,to się wyłączył . Nie mają wzglądu na mój wiek , i tak się cieszę że jakoś to ogarniam . No cóż teraz pora jeszcze popracować .
środa, 29 stycznia 2020
29 dzień stycznia .
Leci czas szybciorem , człek coraz bardziej zniedołężniały, jasny gwint , czy ja już nie wydobrzeje? Ze Zbychem jakoś się ostatnie nie dogaduję , ciężko mi go znieść , jest nie wiem nawet ja to powiedzieć ?tetrykiem chyba . Mam jeszcze parę pomysłów do zrealizowania , na tym mi zależy , ale czy dam radę ? czas pokaże . Bratowa moja jest zostawiona sama sobie , dzieci się od nie odwróciły ,jest sama ze swoim życiem z którym nie radzi sobie wcale , a dzieci chcą i owszem mieć matkę zdrową , na chodzie z kasą , nie pijącą , a tu wszystko jest na przekór , i zostawiły ją na pastwę niedoli .Cóż ja mogę ??
czwartek, 23 stycznia 2020
czwartek .
Już troszkę do przodu z pracami w domu , jeszcze żaluzje i motorki do nich, wyciąg kuchenny , pomalować i koniec nic więcej . Nogi mnie bardzo bolą , nic nie ustępuję , resztkami sił chodzę do pracy , jak długo to jeszcze będzie trwało? A teraz Marysiu miłego resztę dnia .
środa, 22 stycznia 2020
Środa. 22 dzień stycznia ,czas leci .....
Mam trochę doła , jakoś nie mogę do kupy się pozbierać . Bardzo dokucza mi ból stóp , miałam nadzieję że to minie , ale niestety bardzo powolutku ustępuję . Przez to jestem do niczego , a do pracy jeszcze trzeba iść , no cóż jak to mówią ...inni mają gorzej... ale ja chcę mieć lepiej . Roboty w domu też stanęły , czekam cierpliwie , kiedy koniec też nie wiem .
środa, 15 stycznia 2020
Połowa stycznia 2020.
Za co bym sie nie wzięła to piętrzą się trudności. Tak mam . Roboty domowe nie ruszyły jeszcze wcale , trzeba wytrzymać . Za oknem jesienna zima , oj robale nas zjedzą latem , mróz nie wymroził ani chorób ani robactwa . Trochę mi smutno że te moje pomysły są tylko moimi z bardzo małą akceptacją rodziny , która jest daleko ale jest . Moje nogi dalej niedomagają , z trudem się poruszam , nawet zakupy mnie nie cieszą , . Kiedy będzie dobrze?
środa, 8 stycznia 2020
dom.
Za co się wezmę to nic mi nie idzie , ale to nic . W domu się powoli psuje część urządzeń , tak to jest jak się nie robi przeglądu . Zbychu już wcale się nie interesuje niczym . A ja sama cóż mogę ? wiele bym chciała ale to nie na moją głowę. Ruszyłam umywalkę , teraz patrzę leci woda i co ?? wiaderko podstawiłam jak za dawnych czasów , fachowców jak na lekarstwo , albo nie odbiera telefonu albo jest za drogi i tak to się wszystko toczy..
poniedziałek, 6 stycznia 2020
6 stycznia2020.
Teraz to już rozterki Marysi na emeryturze. Tak właśnie rozterki , mało ostatnio dobrego się dzieje u mnie . Dzieciom się pokićkało życie jednej i drugiej , ale tyle tylko na ten temat bo nie jestem upoważniona o nich pisać . Mogę o sobie .Nic po mojej myśli , Zbychu nie dotrzymuje mi kroku , tak jakby szedł w przeciwną stronę , nawet nie chce mi się z nim gadać . Bardzo chcę zmieć troszkę w mojej tak zwanej kuchni , ponieważ jest mikroskopijna więc trudno naz. ją kuchnią , ale ułatwić sobie życie bardzo bym chciała , trochę drogo jak dla mnie ale.... Zamienię zwykłą kuchenkę gazową na trio , czyli trzy w jednym , kuchenka , piekarnik , zmywarka . Dojrzewam do realizacji.Trochę dewastacji trzeba zrobić , po mojemu , nie mam kurka do zmywarki ,ciekawe co tam jeszcze wyjdzie . .Zbychu wcale tym nie jest zainteresowany , sama muszę się tym zająć.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)