środa, 15 stycznia 2020

Połowa stycznia 2020.

Za co bym sie nie wzięła to piętrzą się trudności. Tak mam . Roboty domowe nie ruszyły jeszcze wcale , trzeba wytrzymać . Za oknem jesienna zima , oj robale nas zjedzą latem , mróz nie wymroził ani chorób ani robactwa . Trochę mi smutno że te moje pomysły są tylko moimi z bardzo małą akceptacją rodziny , która jest daleko  ale jest . Moje nogi dalej niedomagają , z trudem się poruszam , nawet zakupy mnie nie cieszą , . Kiedy będzie dobrze?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz