środa, 29 stycznia 2020

29 dzień stycznia .

Leci czas szybciorem , człek coraz bardziej zniedołężniały, jasny gwint , czy ja już nie wydobrzeje? Ze Zbychem jakoś się ostatnie nie dogaduję , ciężko mi go znieść , jest nie wiem nawet ja to powiedzieć ?tetrykiem chyba . Mam jeszcze parę pomysłów do zrealizowania , na tym  mi zależy  , ale czy dam radę ? czas pokaże . Bratowa moja jest zostawiona sama sobie , dzieci się od nie odwróciły  ,jest sama ze swoim życiem z którym nie radzi sobie wcale , a dzieci chcą i owszem mieć matkę zdrową , na chodzie z kasą , nie pijącą , a tu wszystko jest na przekór , i zostawiły ją na pastwę niedoli .Cóż ja mogę ??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz