piątek, 7 sierpnia 2020

Piątek.

 Tak się kiepsko czuje z tym że naskoczyłam na Zbycha wczoraj , i  po co ? To nic nie daje a atmosfera jest do niczego .On jest bezradny  jak dziecko , obawiam się że to mi będzie ciążyło .Bardzo się staram [ może za mało]  być pozytywnie nastawiona , marnie mi to idzie , jak tylko mogę to zaraz skaczę do Zbycha. Może potrzebuję odpocząć od niego i  on ode mnie . A poza tym  , słońce świeci  , jest cudnie .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz