Tak się kiepsko czuje z tym że naskoczyłam na Zbycha wczoraj , i po co ? To nic nie daje a atmosfera jest do niczego .On jest bezradny jak dziecko , obawiam się że to mi będzie ciążyło .Bardzo się staram [ może za mało] być pozytywnie nastawiona , marnie mi to idzie , jak tylko mogę to zaraz skaczę do Zbycha. Może potrzebuję odpocząć od niego i on ode mnie . A poza tym , słońce świeci , jest cudnie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz