poniedziałek, 29 grudnia 2014
nieporozumień ciąg dalszy.
Dalej jest cisza ,niewybaczalne moje postępki doprowadziły do niezgody.Jak sięgnę pamięcią zawsze byłam uzalezniona od dzieci i duchowo i finansowo,choć dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę .Mysląc że tak musi być ,nie ,nie powinno nawet tak być.Dzieci kocha się bezwarunkowo,i ja nie mogę bez tej miłości żyć ale pojawia się wątek finansów i wszystko bierze w łeb.Dzieci jak coś dają w dobrej wierze w co nie wątpię to roszczą sobie prawa jak do własności ,masz być do dyspozycji w dzień w nocy ,a nie daj boże nie odebrać telefonu , to już jest niewybaczalne, ale tel.do mnie należy i odebrać mogę ale wcale nie muszę -wówczas pojawia się pytanie - to po co mi telefon ?? jak go nie odbieram?I tak żle , i tak nie dobrze.Zdaje sobie sprawę z tego ile je kosztowały podarunki dla mnie i nie mogę sobie tego wybaczyć że tak bez skrupułów je przyjmowałam ,ciąży mi to na barkach i na sercu bardzo.Starsza córka jest wręcz dyktatorem ,tak mam robić jak ona sobie wymyśli ,wszystko inne jest złe ,nie takie ,za biedne ,tylko dlaczego?.Jestem złą matką,bo nie umię sięporozumieć z własnymi dziećmi.Wszystko jest dobrze puki przytakuje ,ale jak jakieś veto to jestem be.
niedziela, 28 grudnia 2014
pora do pracy
Święta już za nami ale niesmak pozostał.Dam dzieciakom swoim odpocząć od mojej osoby ,mam żal za takie traktowanie ,ale to moja wina bo sobie na to pozwoliłam .Od dawien dawna starsza córka tak robiła ,chcąc jakos mi udowodnić swoim zachowaniem że lepiej żyje ,że to nie Polska a ja na to się godziłam.Pierwszy raz będąc u niej na jej zaproszenie doznałam szoku ,tzn.dostałam po łapach na dzień dobry,nic mi nie wolno było a tylko patrzeć się na to co ona posiada i nie ruszać broń boże ,tak właśnie mi pozostał ten pierwszy wyjazd w pamięci ,potem było tylko gorzej.Owszem byłam wdzięczna za pomoc i możliwość zarobienia paru euro ,ale za jaką to było cenę???Nastepny pobyt w Dusseldorfie być fajnie a było jak zwykle ,spałam na materacu pod ścianą i jeszcze się cieszyć miałam że mam gdzie spać ,przyjechałam do pracy a że praca ta była wykonywana u niej w domu więc było trochę bałaganu ,ale ona o tym wiedziała.Pewnego dnia zrobiła imprezę u siebie a mnie wywiozła z całym majdanem do matki swojego wówczas partnera ,ryczałam jak bóbr, ale cóż musiałam być wdzięczna.Naspęne pobyty były jeszcze gorsze.Wstawała rano do pracy ,a ja oczywiście tez ,no bo jak to matka może spać i dawaj z nia do pracy ,a jeszcze wcześniej trzebabyło sprzątnąć chałupe nie wiem po co?Tak dla zasady żeby pokazać że to nie Polska właśnie .Już na drugi dzień ryczałam w poduszkę ,ale byłam zdana na córkę ,w świadomości mojej cały czas tkwi obraz jak ona mi pomaga.Nie znając języka ciągnęła mnie do każdej pracy ,byłam upokorzona tak się wtedy czułam strasznie .Owszem pieniądze przywiozłam ,ale jak one były opłakane.Jak wróciła do swojego pierwotnego miejsca zamieszkania ,będąc tam przesiedziałam całymi dniami na balkonie żeby nie miała powodu się czepić że brudzę ,katorga.Przyjeżdżając do domu miała wolna rękę nikt za nia nie chodził nie zbierał włosów ,nie poprawiał niczego ,pozostawał w domu Sajgon,mała buda ,ale jakoś dawałam radę .Bez przerwy jakieś pretensje ,za dużo jem ,za dużo palę ,za dużo wydaje ,nie umię oszczędzać ,,,wszystko żle.Nie daruje sobie tego że ostatnio przyjęłam pomoc od niej ,broń boże nie prosiłam ona mnie uprzedziła,było miło az do czasu,,,kiedy napiłam się drinka a mnie nie wolno a ona po moim głosie rozpoznała i się zaczęło ,jazda bez trzymanki.To chyba ja jednak jestem POTWOREM.
piątek, 26 grudnia 2014
po świętach.
Nie chcę takich świąt ,wstrętne ,zepsute może nawet przeze mnie ,zdaniem moich dzieci to ja jestem wszystkiemu winna i dlatego tak bardzo mi z tym żle.Nic się nie da cofnąc musze z tym żyć ,ale jest mi bardzo żle .W domu już piąty dzień o jedną osobe za dużo ,męczy mnie to bardzo ,nie wiem gdzie się podziać co zrobić by zając czas ,ojejku jejku tak to jeszcze nie było.Nowy rok biednie się szykuje ,bo tyle wolnego bez dochodu i co z tym zrobić ??,nie wiem ?.Z dziećmi jestem pogniewana, tak wyszło ,tym razem nie ustąpię nie będę się kajać ,każdy ma takie życie jakie sobie wybrał ,nic już od nich nie wezmę bo to był wielki błąd ,tymi prezentami robiły sobie prawo do kontrolowania mnie ,te codzienne tyl.się skończyły ,jest mi trochę dziwnie ale tak jest dobrze ,bez uzależnień.Dorośli ludzie jak robią błędy to muszą za nie sami ponieść konsekwencje.Moje dzieci sa najwspanialsze na świecie ,ale ...jak zawsze jest jakieś ale .winią mnie za wszystko ,za emigrację ,za brak pieniędzy u mnie ,za brak odwiedzin z mojej strony ,nie rozumieją tego że wyjazd do tego kraju to dla mnie mordęga ,nie znam języka ,przekazują mnie sobie nawzajem jak pałeczkę i na wzajem do mnie zarzucają sobie czego jedna nie zrobiła względem drugiej.Co zrobiłam żle ???Już chyba za długo żyje ,bo mam tego dość.
poniedziałek, 22 grudnia 2014
świateczny czas.
Przygotowania całą parą idą pomimo że będziemy we dwoje tylko ,ale trzeba tradycji dać upust.Dom pachnie kapusta i grzybami jest fajnie pomimo że smutek mnie ogarnia z powodu rodzinnych nieporozumień .
niedziela, 21 grudnia 2014
poniedziałek.
Ta cisza w eterze mnie zabija ,uzależniona jestem od tel.od mojej córki ,normalnie to nawet mi przeszkadzało , a teraz jak nie dzwoni to nie wiem co mam robić.Odkąd pamiętam zawsze były jakies zgrzyty świąteczne ,zawsze coś nie tak wyszło , a ja chciałam tylko dobrze.Każdy z nas ma jakieś swoje życie i nie można dyktować warunków ,szczególnie osobie dorosłej ,bo jak będę żyła tak jak chcą inni , to już nie będę to ja ....Ale dzieci tego nie rozumieją ,chcą matki bogatej ,zadbanej ,bez próśb , potrzeb oczekiwań względem szczególnie ich.Mam tak postępować jak chce córka ,mówić to co ona uważa ,,,, to nie jest normalne.Nie dobrze się stało że mam pożyczkę u córki i teraz to mi spędza sen z powiek ,oddam te pieniądze tak jak obiecałam w lutym ,ale ona pewnie chciałaby już żebym oddała ,żebym odczuła jaką to mi zrobiła przysługę ,no cóż ,nabardziej ciążą długi u dzieci.
wtorek, 16 grudnia 2014
smutno tak.
Nie ma skutków bez przyczyny .Telefony milcza jest żle , telefonują też żle , nie wiem co lepsze.Martwie się ale co tam to i tak nie zmieni faktu że żle się stało.Muszę żyć dalej ,jakoś to poukładać , choć na razie trudno jest mi.Gdyby tak można było cofnąć czas....Święta za pasem a ja jakoś ich nie czuję ,,,jak niedżwiedż chciałabym ten czas przespać .
wtorek.
Smutno ,bez nadziei chociaż mawiają że ona umiera ostatnia.Tak to bywa jak człek się wyłamie z ogólnego image.Nie chce być taka osobą jak chcą inni żebym była ,ale to chyba mrzonki .Jest takie powiedzenie ''jak sobie pościelesz to ...mnie zawołaj''-mnie już nie zawołają ,chodzi o najbliższych ,choć grono ich skąpe i dalej się wykrusza ,więc nic na sile ,nie chcą mnie takiej jaka jestem trudno ,nie chcę już tańczyć jak inni grają .Trudny czas ,ciekawe czy dam radę czy też serce mi pęknie .Pora żyć po swojemu za swoje nie oczekiwać od nikogo niczego ,bo kończy się jak zwykle -dupa i tak z tyłu-.
niedziela, 14 grudnia 2014
nowy tydzien.
Cisza w eterze ,dzieci się pogniewały i to zapewne na bardzo długo ,niepokoję się ,uzależniły mnie od swoich telefonów i teraz mi tego brak ,mam to na co zapracowałam .Trudno ,bardzo mi z tym żle ale stało się , nie wiem czy sobie z tym poradzę czy wpadnę w matnie.Jakby nie odwócic to dupa i tak z tyłu.Nie nadaję się do tych czasów ,zawsze nie tak ,zawsze żle ,zawsze biednie i za to mnie winia .Liznęły lepszego życia i za wszelka cenę mnie chcą tak nastawić ,ja nie nadaję się na emigrację ,wole swój chleb polski niż niemieckie bułki z masłem.Uważają że jestem samolubna egoistka ,trudno ,nic na siłę.Bardzo mi żle idzie .
piątek, 12 grudnia 2014
piątek.
Piekło w domu, telefon za telefonem głowa mała a boli jak globus.Jaka to ja jestem samolubna ,niedobra , ach nie wiem już co?.Doskonałych ludzi nie ma ,każdy ma jakieś przywary ,kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.
środa, 10 grudnia 2014
jazda.
Nie jest dobrze ,cały czas to samo ,terror córki tak to muszę nazwać .Dziś znowu tel . bardzie się otworzyłam i powiedziałam czego sobie nie życzę ,jestem osobą dorosłą i będę żyła tak jak ja chcę ,owszem można posłuchć dobrej rady ale to wcale nie znaczy że ten ktoś akurat ma racje ,jeżeli chodzi o moją osobę.Dość zmiatanie pod dywan brudów ,ja nie jestem śmietnikiem żeby wszystkie gówna trafiały na mnie ,każdy odpowiada za swoje życie.Nie będę tańczyć jak mi zagra ,to się mija z celem ,to tak jakbym ja nie była sobą .
poniedziałek, 8 grudnia 2014
wtorek.
miałam odwiedziny w niedziele,przyjechała siostra Zbyszka z Niemiec ,tam obecnie mieszka a w Polsce jeszcze ma parę spraw do załatwienia ,Oj cięko było ,bałagan straszny się zrobił i oczywiście jazda z moją córką .Chciałam trochę spokoju ale ona nie dała za wygraną i telefon za telefonem ,tego się nie da opisać.Teraz jest pogniewana na mnie bo mama wypiła drinka a mie nie wolno.Chce przejąć całkowita kontrolę nade mną i z butami wchodzi w moje sprawy.Tak jak ona się zachowuje to przechodzi wyobrażnie, a może to ja żle robie???Już sama nie wiem .Małe dzieci spać nie dają ,duże dzieci żyć nie dają.
czwartek, 4 grudnia 2014
czwartek.
Oj znowu jestem do niczego .Wysłałam dzieciakom grzyby i jeszcze inne drobiazgi ,,,niestety wraca przesyłka do mnie ....nie miały czasu odebrać ,tak to jest matka się stara , nie mówiąc już o kosztach przesyłki w dwie strony ,jak odsyłają to trzeba też zapłacić jestem do tyłu 200 zł,a co tam matka żle zaadresowała tak mi powiedziano.Jak śledzę przesyłkę to jest napisane nieudane doręczenie ,drugie nieudane doręczenie i powiadomienie adresata,,,a niech im będzie że to ja żle zrobiłam .Mam nauczkę NADGORLIWOŚĆ -ŻLE.
wtorek, 2 grudnia 2014
środa.
W domu jakos nie bardzo ostatnio się znajduję ,nie mam pomysłu na życie .Takie tam przeciekanie przez palce ,jednak depresja jesienna chyba mnie dopadła .Czego się czepie to i tak spieprzę.Jakoś nie idzie dobrze.Radości brak ,perspektywy na lepsze jutro całkiem mikre.Wysłałam moim dzieciom grzyby ,to chyba też nie wyszło ,bo przesyłka do dziś nie dotarła ,smucę się bo koszt był dla mnie duży a czy to do mnie wróci ??? a jak nawet to muszę zapłacić , ciekawe czym? Jedni ciesza się już na święta a ja nie ,bo coż tu robić jak tyle wolnego ,siedzieć i biesiadować pozostanie .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)