piątek, 26 grudnia 2014
po świętach.
Nie chcę takich świąt ,wstrętne ,zepsute może nawet przeze mnie ,zdaniem moich dzieci to ja jestem wszystkiemu winna i dlatego tak bardzo mi z tym żle.Nic się nie da cofnąc musze z tym żyć ,ale jest mi bardzo żle .W domu już piąty dzień o jedną osobe za dużo ,męczy mnie to bardzo ,nie wiem gdzie się podziać co zrobić by zając czas ,ojejku jejku tak to jeszcze nie było.Nowy rok biednie się szykuje ,bo tyle wolnego bez dochodu i co z tym zrobić ??,nie wiem ?.Z dziećmi jestem pogniewana, tak wyszło ,tym razem nie ustąpię nie będę się kajać ,każdy ma takie życie jakie sobie wybrał ,nic już od nich nie wezmę bo to był wielki błąd ,tymi prezentami robiły sobie prawo do kontrolowania mnie ,te codzienne tyl.się skończyły ,jest mi trochę dziwnie ale tak jest dobrze ,bez uzależnień.Dorośli ludzie jak robią błędy to muszą za nie sami ponieść konsekwencje.Moje dzieci sa najwspanialsze na świecie ,ale ...jak zawsze jest jakieś ale .winią mnie za wszystko ,za emigrację ,za brak pieniędzy u mnie ,za brak odwiedzin z mojej strony ,nie rozumieją tego że wyjazd do tego kraju to dla mnie mordęga ,nie znam języka ,przekazują mnie sobie nawzajem jak pałeczkę i na wzajem do mnie zarzucają sobie czego jedna nie zrobiła względem drugiej.Co zrobiłam żle ???Już chyba za długo żyje ,bo mam tego dość.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz