niedziela, 28 grudnia 2014
pora do pracy
Święta już za nami ale niesmak pozostał.Dam dzieciakom swoim odpocząć od mojej osoby ,mam żal za takie traktowanie ,ale to moja wina bo sobie na to pozwoliłam .Od dawien dawna starsza córka tak robiła ,chcąc jakos mi udowodnić swoim zachowaniem że lepiej żyje ,że to nie Polska a ja na to się godziłam.Pierwszy raz będąc u niej na jej zaproszenie doznałam szoku ,tzn.dostałam po łapach na dzień dobry,nic mi nie wolno było a tylko patrzeć się na to co ona posiada i nie ruszać broń boże ,tak właśnie mi pozostał ten pierwszy wyjazd w pamięci ,potem było tylko gorzej.Owszem byłam wdzięczna za pomoc i możliwość zarobienia paru euro ,ale za jaką to było cenę???Nastepny pobyt w Dusseldorfie być fajnie a było jak zwykle ,spałam na materacu pod ścianą i jeszcze się cieszyć miałam że mam gdzie spać ,przyjechałam do pracy a że praca ta była wykonywana u niej w domu więc było trochę bałaganu ,ale ona o tym wiedziała.Pewnego dnia zrobiła imprezę u siebie a mnie wywiozła z całym majdanem do matki swojego wówczas partnera ,ryczałam jak bóbr, ale cóż musiałam być wdzięczna.Naspęne pobyty były jeszcze gorsze.Wstawała rano do pracy ,a ja oczywiście tez ,no bo jak to matka może spać i dawaj z nia do pracy ,a jeszcze wcześniej trzebabyło sprzątnąć chałupe nie wiem po co?Tak dla zasady żeby pokazać że to nie Polska właśnie .Już na drugi dzień ryczałam w poduszkę ,ale byłam zdana na córkę ,w świadomości mojej cały czas tkwi obraz jak ona mi pomaga.Nie znając języka ciągnęła mnie do każdej pracy ,byłam upokorzona tak się wtedy czułam strasznie .Owszem pieniądze przywiozłam ,ale jak one były opłakane.Jak wróciła do swojego pierwotnego miejsca zamieszkania ,będąc tam przesiedziałam całymi dniami na balkonie żeby nie miała powodu się czepić że brudzę ,katorga.Przyjeżdżając do domu miała wolna rękę nikt za nia nie chodził nie zbierał włosów ,nie poprawiał niczego ,pozostawał w domu Sajgon,mała buda ,ale jakoś dawałam radę .Bez przerwy jakieś pretensje ,za dużo jem ,za dużo palę ,za dużo wydaje ,nie umię oszczędzać ,,,wszystko żle.Nie daruje sobie tego że ostatnio przyjęłam pomoc od niej ,broń boże nie prosiłam ona mnie uprzedziła,było miło az do czasu,,,kiedy napiłam się drinka a mnie nie wolno a ona po moim głosie rozpoznała i się zaczęło ,jazda bez trzymanki.To chyba ja jednak jestem POTWOREM.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz