Niedzielny wypad za miasto dobrze mi zrobił.Wszystko zielenieje pięknie,coraz więcej kwiatów na łąkach ,pomalutku i ja może do ładu dojdę sama ze sobą.Niedzielny obiad tez ''szybciorem zrobiłam''.Cóż z sobotniego rosołku pomidorowa wyszła swietna ,dorobiłam tylko lanych klusek ,a na drugie danie był gulasz z łopatki wieprzowej ,dość pikantny z pieczarkami i papryką czerwoną na plackach ziemniaczanych tez gotowce z biedronki ,całkiem fajnie smakują ,bez uciążliwago zapachu w domu ,było super.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz