Deszczowo we Wrocławiu.Po szybkim tanim śniadaniu jesteśmy .Wszystkie resztki z lodówki pozjadane.Kiełbasa w plasterkach[nowość zBiedronki], bardzo dobra zresztą ,pasztetowa i pomidory z cebulką .Co na obiad? Planuje zupę szczawiową ,młodziutki szczaw ,kolezanka przyniosła mi z ogródka ,ach jak dawno nie robiłam tej zupy.Kiedyś można było kupic zieleninę u Pan przy drodze ,handlowały zbiorami ogródkowymi ,to było fajne ,niestety zabroniono handlu ulicznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz