Mysli o pracy wstrętne mam ,niczym nie da się tego zagłuszyć.Ale do przodu trzeba,druga kawa zrobiła swoje .Dzis na obiad roladki z wieprzowiny [mięso od szynki].Taki kawał mięsa a wyszło parę sztuk ,ale jakiej jakości???uch ,niebo w gębie.Tak dawno tego nie robiłam ,bo to babraniny trochę .Smacznego życzę sama sobie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz