piątek, 29 sierpnia 2014

sobotni poranek.

Smutno mi jakoś , nie ma słoneczka ,już jesiennie.Zbieram się do mycia okien , ale jeszcze  kawa by się zdała.Koleżanka z pracy Przewodnicząca ZZ-Solidarność  miała nadzieję że zaproponuje jej wspólny wypad do lasu ,wiem o tym ,bo nie bez powodu przyniosła mi pelargonie ,ale ...na właśnie jest to ale.Od osoby na takim stanowisku wymaga się jakiejś kultury ,każdy powinien ja mieć ale od jednych się wymaga a drugim wypada.Zraziłam się do niej po ostatniej wycieczce , nie było zwykłego dziękuje ani do widzenia ,powieziona została pod samą bramę domu w którym mieszka ,nie wiem co to miało znaczyc ale tak się zachowała.Więc nauczyłam się ,że lepiej jechać samemu .może to nie ładnie??? ale  z jej strony odrobine dobrych manier powinno być widać .Niestety ,i znowu potwierdza się powiedzenie -BYCIE WYKSZTAŁONYM ,NIE ZNACZY BYCIE MĄDRYM-.Raz że ja auta nie mam , a drugie powinna się dołożyć do paliwa ,co innego jeżeli ja bym ja zaprosiła to oczywiście  ja ponoszę koszty.Wczoraj była niepocieszona.Zapracowała sobie na to .Ja sprzataczka zarabiająca mniej niż minimalna krajowa ,ona przewodnicząca ZZ -jakoś się to kupy nie trzyma.Więc spokojnie pojedziemy sami .Dziś na obiad robię gulasz z kurzych żołądków ,ziemniaki i cos tam na surówkę ,ach już mam -marchewka z groszkie ,jest słoik w lodówce ,to dla Zbyszka ,a dla siebie jakiegoś kotleta schabowego znajde w zamrażarce i ok.

czwartek, 28 sierpnia 2014

niemrawo.

Ostatnio nic nie idzie mi dobrze, przechodzę już kryzys wieku mocno średniego.Ani weny nie mam do porządków ,ani do gotowania ,robię to  JAKOŚ ,bez jakości.Nie wiem ,może mi czegoś brak w organizmie, jakiś minerałów ?Sięga po mnie wielka łapą niedostatek,zostaje z miesiąca na miesiąc z rachunkami ,5 lat jestem bez podwyżki  a wszystko tak podrożało ,nie ma się co dziwić .Ale zawsze jest jakieś jutro....oby lepsze.

czwartek, 21 sierpnia 2014

odwieczne pytanie ''gotować czy nie gotowac.

Niestety gotować trzeba dla pokrzepienia ciała  ,ale trzeba zrobić to prosto i sprytnie co by się nie nastać przy garach.Ja dziś właśnie tak zrobiłam ,,,a mianowicie , na rosołku z kawałka kurczaka zrobiłam barszcz czerwony z papierka ale nie instant ,barszcze przedniej jakości bo ''Winiary'' z tymsuszonymi warzywami ,rewelacja ,do tego parę ziemniaków ze skwarkami i gotowe.

wtorek, 19 sierpnia 2014

nowy tydzień.

W niedzielę byłam na ''bazaże smakoszy''- mnie nie zachwyciło,to jest ''bazar próżnośći'' i tyle .Nie powiem ja też zaszalałam za chleb zapłaciła zł.polskich 14, no nie .Do rzecz,wczoraj robiłam paprykę faszerowaną ,pysznaq była ,trafiła mi taniocha w biedronce .A dziś skromnie krokiety z kapustą przechowywana resztka z obiadu  w zamrażarce,ale co tam pare naleśników ,pokroiłam zielony koperek do ciasta ,przyprawiłam vegeta i gotowe.Rewelacja w buzi.

czwartek, 14 sierpnia 2014

czwartek

Zmartwiłam się bo czeka mnie długi weekend, to nie o mnie chodzi tylko o Zbyszka ,jak nie pracuje to nie zarabia ,wiadomo ,trzy dni bez pracy ,cholera i co mam zrobić? Kasy nie ma ,na grzyby by się pojechało ,zobaczymy czy dziś jakiś grosz przyniesie .a na obiad dziś ; reszta wczorajszej pomidorowej i prażone kluski ,moje dzieci nazywały je ''szarpane kluski''.Ugotone ziemniki odcedzić nie do końca ,wsypać mąki zwykłej według uznania ja to robie na tzw.oko.- je jeszcze chwile na ogniu pod przykrywką prażyć ,potem ugnieść to bardzo dokładnie ,dk tedo boczek wędzony  zrumieniony i formować porcje, mam do tego łyżkę do lodów wychodzą gładkie ,świetnie smakują ,jajka sadzone ,surówka z pekińskiej na szbko z dipem mam akurat paprykowy .

wtorek, 12 sierpnia 2014

Środa.

Jestem już po telefonie od córki ,,,,nic nowego ,stare sprawy.Cały czas poszukuje partnera  i to gdzie ??? w internecie ,żałosne ,gdyby się trochę zmieniła ,nie była takim dyktatorem to mężczyżni by się jej nie bali ,takie jest moje zdanie .Szuka a udaje że jej nie zależy ,smutno mi z tego powodu bo jak już mnie nie będzie to  nie będzie miała komu opowiadać tych historii bo ludzie maja tego dość ,nie chcą jej natarczywości ,jak ona dzwoni to koniecznie trzeba telefon odebrać bo ma pretensje ,ja do tej pory sobie z tym nie radzę ,jak wyłączę tel.bo chcę mieć spokój ,to dzwoni na komórkę z wyrzutami,i mam poczucie winy że nie chciałam rozmawiać.A teraz co do obiadu.Dziś  w lodowce mam ''patyczki od kurczaka''-tzw.podudzie ,ugotuje na tym pomidorową ,będzie super,potem podsmażę te patyczki na masełku i tez będzie super.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Nowy tydzien.

Tydzień nowy ,stare sprawy i kłopoty.Wczoraj po wypadzie do lasu ,padłam jak sliwka,a tu jeszcze trzeba było jakiś obiad zrobić .Dzien wcześniej naszykowałam tłuściejsze kawałki od schabu ,papryka cebula  i kawałki boczku wedzonego na patyczki  ponadziewałam , zawinełam w folie alu.i czekało az wrócimy z lasu.Po powrocie , parę ziemniaków w skórkach też zawinęłam w folie i do piekarnika ,samo się robiło a ja zajęłam się grzybami ,oczyszczone pokrojone do suszarki na 6 godzin ,zapach w całym domu nieziemski.

sobota, 9 sierpnia 2014

sobota w domu.

Zrobiłam trochę pracy już ,zaległości ze sprzątaniem nadrobiłam .Nie szło mi dobrze ,bo mam dość sprzątania w pracy ale jak mus to mus.Nie bardzo wiedziałam co na obiad przygotować ,po sprawdzeniu zawartości zamrażarki ,,,znalazł się kawałek szynki .Pokroiłam w zdłuż włókien  na cienkie  plastry  mięso przyprawiłam  obsypałam cebulą  odstawiłam do lodówki na 2 godziny.Taki przyżąd do pieczenia kurczaka  w całości dziś wykorzystałam do zrobienia gyrosa po swojemu ,a co to z tego będzie ./ zobaczymy.

piątek, 8 sierpnia 2014

piatek.

Spędza mi sen z powiek odwieczny problem  a mianowicie KASA,  a raczej jej brak.Nie mogę przestać myśleć że lada chwila zaklinuję się z opłatami .Jak dalej żyć ? Nie wiem .Dziś prościutki obiad ;parę ziemniaków ,parę plastrów boczku surowego uduszonego z cebulką  i ogórek małosolny.Jest mi smutno.

środa, 6 sierpnia 2014

środa.

nie miałam pomysłu co ugotować ,jakoś opuściła mnie wena kulinarna ,ale ,,,będąc w sklepie zobaczyłam flaki wołowe w rosole , więc .W loduwce  wyszperałam jekies kawałki kurczaka  i się gotuje.Super Pokroje to w paseczki ,zrobie zasmażkę i obiad jak się patrzy ,a że ja tego nie lubię ,dziś mam więc odwyk.

wtorek, 5 sierpnia 2014

wtorek o poranku.

Wieczorem w dniu wczorajszym  21 ,30 była po pracy wchodząc na nasz korytarz zobaczyłam mnóstwo moli ,jej  skąd się to to wzięło ,po mieszkaniu lata świństwo wstrętne,kurczę co z tym zrobić?.Jak nie komary to jakieś inne robactwo .Dziś na obiad smakowity makaron z sosem pomidorowym i mielonym mięsem [niestety gotowca kupiłam zmieloną łopatę],ale damy rade .Mięso na patelnie ciach  ,podsmażyć ,dużo cebuli w kosteczkę  ze dwa zabki czosnku w całości ,sól ,pieprz ,jak się zrumieni to co na patelni ,ja podlewa sokiem pomidorowym  i jeszcze pare minut się pyrczy ,bardzo to lubie.Na wierzch dla dekoracji jak nie mam pod ręka świeżej bazylji to korzystam z zapasów w zamrażarce i posypuje zielenina wszelaką.

niedziela, 3 sierpnia 2014

nowy tydzień.

Mam obawy, pewnie się złapie z koleżanka ,ponieważ ma do zrobienia o 100m.mniej niż ja ,a to dlaczego? ponieważ nasza opiekunka rozpisała całą prace byle jak ,a dlaczego ja mam pracować za kogoś ,? zarabiamy takie same pieniądze.I znowu my nie mamy nic do gadania ,bo sprzataczka jestem ,ale liczyć umie .

poniedziałek.

Wczoraj dał mi się we znaki upał i wilgoć ,ale nic to...Zbyszek zaprpponował wypad do lasu , a ja na to jak na lato.Fajnie było ale grzybów zero prawie, jeszcze za wcześnie.Te piękne kurki ,któte znależlismy  smakowały wybornie w sosie śmietanowym ,niebo w gębie,do tego wrzuciłam kurczaka do piekarnika i spoko ,obiad gotowy.