Tydzień nowy ,stare sprawy i kłopoty.Wczoraj po wypadzie do lasu ,padłam jak sliwka,a tu jeszcze trzeba było jakiś obiad zrobić .Dzien wcześniej naszykowałam tłuściejsze kawałki od schabu ,papryka cebula i kawałki boczku wedzonego na patyczki ponadziewałam , zawinełam w folie alu.i czekało az wrócimy z lasu.Po powrocie , parę ziemniaków w skórkach też zawinęłam w folie i do piekarnika ,samo się robiło a ja zajęłam się grzybami ,oczyszczone pokrojone do suszarki na 6 godzin ,zapach w całym domu nieziemski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz