Spędza mi sen z powiek odwieczny problem a mianowicie KASA, a raczej jej brak.Nie mogę przestać myśleć że lada chwila zaklinuję się z opłatami .Jak dalej żyć ? Nie wiem .Dziś prościutki obiad ;parę ziemniaków ,parę plastrów boczku surowego uduszonego z cebulką i ogórek małosolny.Jest mi smutno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz