piątek, 8 sierpnia 2014

piatek.

Spędza mi sen z powiek odwieczny problem  a mianowicie KASA,  a raczej jej brak.Nie mogę przestać myśleć że lada chwila zaklinuję się z opłatami .Jak dalej żyć ? Nie wiem .Dziś prościutki obiad ;parę ziemniaków ,parę plastrów boczku surowego uduszonego z cebulką  i ogórek małosolny.Jest mi smutno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz