Już troszkę mi dokucza ta ponura aura, nie umię sobie zagospodarować fajnie dnia , raczej byle jakość u mnie gości.Wczoraj przyszły prezenty od Sylwii, o matko tylko mi się coś ubżdzi a ona już mi to wysyła . Miałam taką sytuację , spotkałam w sklepie znajomą z którą pracowałam, ale ona nie była zainteresowana moją osobą, olała mnie zwyczajnie. Owszem to były moje oczekiwania że sobie gdzieś usiądziemy na kawie ale nie, uświadomiło mi jak mało jesteśmy dla kogoś ważni jak nas nie potrzebuje.Muszę bardziej się postarać zadbać o swoją osobę ,a nie wymagać od innych zainteresowania.
czwartek, 28 listopada 2024
wtorek, 26 listopada 2024
26 dzień listopada 2024.
Mokro, chłodno, ponuro , jak to w listopadzie. Rano wybrałam się do Feniksu po mięso, oczywiście było, naprawdę śliczne.Pogoda na spacer nie jest fajna , raczej kanapowa.Z moją głową cosik nie tak , jestem jakaś ,,depresyjna,,Wkurzam sięz byle powodu , do radości mi daleko.Sylwia już telefonowała z informacją, dialogu zero, no cóż twierdzi że ludzie robią śmietnik z innych a ona to robi zemną , jakoś nie umię się z nią porozumieć tak do końca .Zobaczymy co przyniesie nowy dzień.
piątek, 22 listopada 2024
22 dzień listopada 2024.
Dzień iście listopadowy , bezsłonecznie , ziąbi . No cóż teraz tylko taka będzie pogoda na zewnątrz. Zbychu poszedł załatwiać swoje sprawy z wielkim oporem , widziałam , odkłada wszystko na ostatnią chwilę, nikt tego nie zrobi za niego.Odwiedziła mnie Lena, nie wiem czego się spodziewała , wciąż mi opowiada jakie ma wydatki , każdy je ma . Pracuje tylko na siebie , całe życie, Muszę się sobą zająć , zadbać o swoje sprawy . Bo nikt się mną nie przejmuje. Moje dziecko bardzo się zajmuje moją osobą i moimi potrzebami, to prawda.
środa, 20 listopada 2024
21 dzień listopada 2024.
Spać nie mogę , bo niczym nie jestem zmęczona i tak się kręci . W głowie się kotłują myśli nie uczesane po tych monotematycznych telefonach . Jak można zmusić dorosłą osobę żeby żyła według cudzego modelu ? nie idzie, owszem powiedzieć że tak nie pasuje , ale czy ta osoba się dostosuje do tego ? nie wiadomo i trzeba to przyjąć.Zbyszek jakoś się nie spieszy z załatwianiem swoich spraw ,trzeba mu podpowiadać , ponaglać , nie ma w nim energii , na pewno się obawia życia w pojedynkę , ale cóż , u mnie toczy się cicha walka o mieszkanie , pomimo że ja żyję . Nie mam takie wewnętrznej siły żeby to nie dotyczyło mnie tak mocno. Dzieci są okrutne i uważają że wszystko im się należy , nie pozostawiając możliwości zadecydowania o sobie rodzicom, im owszem wolno robić co chcą i jak chcą , broń boże to nie moja sprawa.ale mi nie,. Jak się odgrodzć od tego ?
20 dzień listopada2024.
Coraz bardziej mi smutno że moje dziewczyny nie mogą dojść ze sobą do ładu . Są 1000km. od swojego kraju , we dwie , nikogo nie mając z rodziny ani tu ani tam , zostałam im tylko ja, troszkę już pesel zmurszały ale jeszcze daję radę , są starsi wiekiem i lepiej ogarniają własne życie , ja jestem trochę z marginesu jeżeli chodzi o macierzyństwo, nie dojrzałam do potomstwa a teraz biorę to wszystko jak leci , czy dobrze czy też żle , bo już nie mam na nic wpływu, rady starego wapniaka? po co im to , one potrzebują wsparcia finansowego w tytułach rodziców a z mojej strony ani tego ani tego.Z jednej strony dobrze że Zbychu tu jest ale za chwile mam go dość , mając świadomość że coraz bardziej nie jestem samodzielna, i co dalej???
niedziela, 17 listopada 2024
17 dzień listopada.
Dwa lata za chwilę będzie jak zmarł Stefan , czas leci bardzo szybko , człek się nie obejrzy i konie roku , dekady i życia. Nie ma porozumienia między mną a Zbychem , nie wiem za czyją to jest sprawą ? On rości sobie duże prawa do mnie i mojego mieszkania , a sam nic nie robi w kierunku żeby ułatwić swoje życie a przy tym i mnie nie stać w drodze. Nie przewidziałam tego że będzie mi to tak bardzo przeszkadzało, Zbychu potrzebuje uwagi drugiej osoby,ja nie mam cierpliwości , nie nadajemy na jednych falach .Co to będzie jak on się rozchoruje albo ......
piątek, 15 listopada 2024
15 dzień listopada 2024.
Dzień jak co dzień tylko bardziej ponuro, chłodno i wilgotno. Byłam na zakupach , kupa kasy została w sklepie , wszystko bardzo drożeje , ale nie ma co narzekać , jest ok. Moje dziewczyny jakoś nie mogą dojść do porozumienia , mam wrażenie że konkurują ze sobą wzajemnie ,a to jest nie zdrowe. Nie mam wiele do gadanie , prawie ich nie wychowywałam , są dłużej na obczyżnie niż pod poimi skrzydłami marnymi twierdzę, bo marna ze mnie matka ,skoro tak mnie traktują. Nie żebym się żaliła , poprostu robiłam coś żle i takie są efekty.
środa, 13 listopada 2024
Listopad 2024.
Czas jak rzeka jak rzeka płynie..... Mamy listopad , smutny miesiąc , ponuro ,mokro . Mamy tak jak mamy , . Ja się denerwuję lenistwem Zbycha w załatwianiu swoich spraw , wciąż chce zepchnąć to na kogoś , całe życie tak się migał a teraz jest troszkę zmuszany przeze mnie , ile można ?Jego rodzina nie przejmuje się jego osobą , ponieważ całe dotychczasowe życie poświęcił tylko dla siebie, nic go nie obchodzi , ani syn ani brat ,siostra kto tam jeszcze pozostał?Zwala całą robotę przy swojej osobie na obcych, tak to jest , uświadomiła mi to moja córka w rozmowie ,dokładnie tak , wszyscy chcą tylko brać a jak mówisz dość to jesteś be ta niedobra.Tan fajny czas zleciał na niczym z jego strony , ale ja niczego nie obiecywałam , Irytuje mnie to bardzo . Te żądania , oczekiwania i nic w zamian. Niech to się jakoś kręci bez szkody dla mnie.












