Spać nie mogę , bo niczym nie jestem zmęczona i tak się kręci . W głowie się kotłują myśli nie uczesane po tych monotematycznych telefonach . Jak można zmusić dorosłą osobę żeby żyła według cudzego modelu ? nie idzie, owszem powiedzieć że tak nie pasuje , ale czy ta osoba się dostosuje do tego ? nie wiadomo i trzeba to przyjąć.Zbyszek jakoś się nie spieszy z załatwianiem swoich spraw ,trzeba mu podpowiadać , ponaglać , nie ma w nim energii , na pewno się obawia życia w pojedynkę , ale cóż , u mnie toczy się cicha walka o mieszkanie , pomimo że ja żyję . Nie mam takie wewnętrznej siły żeby to nie dotyczyło mnie tak mocno. Dzieci są okrutne i uważają że wszystko im się należy , nie pozostawiając możliwości zadecydowania o sobie rodzicom, im owszem wolno robić co chcą i jak chcą , broń boże to nie moja sprawa.ale mi nie,. Jak się odgrodzć od tego ?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz