Dzień iście listopadowy , bezsłonecznie , ziąbi . No cóż teraz tylko taka będzie pogoda na zewnątrz. Zbychu poszedł załatwiać swoje sprawy z wielkim oporem , widziałam , odkłada wszystko na ostatnią chwilę, nikt tego nie zrobi za niego.Odwiedziła mnie Lena, nie wiem czego się spodziewała , wciąż mi opowiada jakie ma wydatki , każdy je ma . Pracuje tylko na siebie , całe życie, Muszę się sobą zająć , zadbać o swoje sprawy . Bo nikt się mną nie przejmuje. Moje dziecko bardzo się zajmuje moją osobą i moimi potrzebami, to prawda.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz