Dzień znowu ponury, bez słoneczka , wilgotno . Jestem po lekarzu od wczoraj , wyniki z krwi są całkiem niezłe , jedynie serducho jest potarmoszone ale od tego mam leki. Sylwia już tel. ze 3 razy , temat wciąż jest o Kasi, ja już tego nie mogę słyszeć. Zbychu dziś w pracy już tak długo , dobrze to mam chociaż spokój.Odwiedziła mnie Lena z Mariuszem, troszkę mi pomogli [dużo] z telewizorem i z głośnikiem, fajnie.
środa, 11 grudnia 2024
czwartek, 5 grudnia 2024
5 dzień grudnia 2024.
Byłam już badanie krwi zrobić , w przyszłym tygodniu do kardiologa mam termin. Tel. do protetyka na fundusz już nie ma terminu , w przyszłym roku 8 stycznia mam tel. Postaram się pamiętać.Wczoraj kiepsko się czułam , córka mnie zrugała , że nie dbam o dietę nic z tym nie robię , o matko co i rusz nowa dieta, nowości , które zaprzeczają poprzednim twierdzenią a przede wszystkim medycynie akademickiej.Sugestkie są wręcz zadziwiające , to brać , tego nie , to jeść tego nie , teraz mięso czerwone jest ,,cacy,, warzywa i owoce ,, be,,
środa, 4 grudnia 2024
4 dzień grudnia 2024.
Dziś Barbary ,ach jak to było kiedyś hucznie i wesoło, teraz mało słychać o Barbórce.Wczoraj padał deszcze prawie cały dzień , dziś choć trochę obeschły chodniki, zaraz idę z pieskiem na spacer , choć trochę się muszę ruszyć , lenistwo mnie ogarnęło.Powoli odwracają się ode mnie znajomi, no cóż siła wyższa, nie ingeruję , jak ktoś chce znajdzie sposób , jak ktoś nie chce ,znajdzie powód.Cztery ściany i łóżko zaczyna mi to wystarczać , nie jest dobrze, jestem za mało aktywna.Córki tel. do mnie często , ale jesteśmy sobie coraz bardziej obce, mało czasu spędziłyśmy razem i to zbiera żniwo teraz.Ani tak jechać , bo to nie tak , ani one tu , bo się nie znajdą w polskiej rzeczywistości. Moja rodzina nie istnieje , oni gdzieś tam są ale mnie nie chcą, też trzeba to przyjąć
,
niedziela, 1 grudnia 2024
1 dzień grudnia 2024.
Piękny słoneczny dzień , byłam już na grobach . Tak jakoś zeszło aż do dziś, ale byłam . W domu byle- jakość , nerwowo z mojej strony , jakoś nie umię się opanować przed pyskówką, wiem że to nic nie da bo dorosłego człowieka nie naprawisz na swoją stronę, można zrezygnować z kontaktów albo się dostosować bo szkoda zdrowia.O niczym samodzielnie nie myśli, to jest bardzo uciążliwe, wszytko o co poproszę muszę i tak sprawdzić bo czegoś zapomni albo nie wiedziałem?????To się dopiero zaczyna z nim, matko co to dalej będzie?
czwartek, 28 listopada 2024
28 dzień listopada.
Już troszkę mi dokucza ta ponura aura, nie umię sobie zagospodarować fajnie dnia , raczej byle jakość u mnie gości.Wczoraj przyszły prezenty od Sylwii, o matko tylko mi się coś ubżdzi a ona już mi to wysyła . Miałam taką sytuację , spotkałam w sklepie znajomą z którą pracowałam, ale ona nie była zainteresowana moją osobą, olała mnie zwyczajnie. Owszem to były moje oczekiwania że sobie gdzieś usiądziemy na kawie ale nie, uświadomiło mi jak mało jesteśmy dla kogoś ważni jak nas nie potrzebuje.Muszę bardziej się postarać zadbać o swoją osobę ,a nie wymagać od innych zainteresowania.
wtorek, 26 listopada 2024
26 dzień listopada 2024.
Mokro, chłodno, ponuro , jak to w listopadzie. Rano wybrałam się do Feniksu po mięso, oczywiście było, naprawdę śliczne.Pogoda na spacer nie jest fajna , raczej kanapowa.Z moją głową cosik nie tak , jestem jakaś ,,depresyjna,,Wkurzam sięz byle powodu , do radości mi daleko.Sylwia już telefonowała z informacją, dialogu zero, no cóż twierdzi że ludzie robią śmietnik z innych a ona to robi zemną , jakoś nie umię się z nią porozumieć tak do końca .Zobaczymy co przyniesie nowy dzień.
piątek, 22 listopada 2024
22 dzień listopada 2024.
Dzień iście listopadowy , bezsłonecznie , ziąbi . No cóż teraz tylko taka będzie pogoda na zewnątrz. Zbychu poszedł załatwiać swoje sprawy z wielkim oporem , widziałam , odkłada wszystko na ostatnią chwilę, nikt tego nie zrobi za niego.Odwiedziła mnie Lena, nie wiem czego się spodziewała , wciąż mi opowiada jakie ma wydatki , każdy je ma . Pracuje tylko na siebie , całe życie, Muszę się sobą zająć , zadbać o swoje sprawy . Bo nikt się mną nie przejmuje. Moje dziecko bardzo się zajmuje moją osobą i moimi potrzebami, to prawda.
środa, 20 listopada 2024
21 dzień listopada 2024.
Spać nie mogę , bo niczym nie jestem zmęczona i tak się kręci . W głowie się kotłują myśli nie uczesane po tych monotematycznych telefonach . Jak można zmusić dorosłą osobę żeby żyła według cudzego modelu ? nie idzie, owszem powiedzieć że tak nie pasuje , ale czy ta osoba się dostosuje do tego ? nie wiadomo i trzeba to przyjąć.Zbyszek jakoś się nie spieszy z załatwianiem swoich spraw ,trzeba mu podpowiadać , ponaglać , nie ma w nim energii , na pewno się obawia życia w pojedynkę , ale cóż , u mnie toczy się cicha walka o mieszkanie , pomimo że ja żyję . Nie mam takie wewnętrznej siły żeby to nie dotyczyło mnie tak mocno. Dzieci są okrutne i uważają że wszystko im się należy , nie pozostawiając możliwości zadecydowania o sobie rodzicom, im owszem wolno robić co chcą i jak chcą , broń boże to nie moja sprawa.ale mi nie,. Jak się odgrodzć od tego ?
20 dzień listopada2024.
Coraz bardziej mi smutno że moje dziewczyny nie mogą dojść ze sobą do ładu . Są 1000km. od swojego kraju , we dwie , nikogo nie mając z rodziny ani tu ani tam , zostałam im tylko ja, troszkę już pesel zmurszały ale jeszcze daję radę , są starsi wiekiem i lepiej ogarniają własne życie , ja jestem trochę z marginesu jeżeli chodzi o macierzyństwo, nie dojrzałam do potomstwa a teraz biorę to wszystko jak leci , czy dobrze czy też żle , bo już nie mam na nic wpływu, rady starego wapniaka? po co im to , one potrzebują wsparcia finansowego w tytułach rodziców a z mojej strony ani tego ani tego.Z jednej strony dobrze że Zbychu tu jest ale za chwile mam go dość , mając świadomość że coraz bardziej nie jestem samodzielna, i co dalej???
niedziela, 17 listopada 2024
17 dzień listopada.
Dwa lata za chwilę będzie jak zmarł Stefan , czas leci bardzo szybko , człek się nie obejrzy i konie roku , dekady i życia. Nie ma porozumienia między mną a Zbychem , nie wiem za czyją to jest sprawą ? On rości sobie duże prawa do mnie i mojego mieszkania , a sam nic nie robi w kierunku żeby ułatwić swoje życie a przy tym i mnie nie stać w drodze. Nie przewidziałam tego że będzie mi to tak bardzo przeszkadzało, Zbychu potrzebuje uwagi drugiej osoby,ja nie mam cierpliwości , nie nadajemy na jednych falach .Co to będzie jak on się rozchoruje albo ......
piątek, 15 listopada 2024
15 dzień listopada 2024.
Dzień jak co dzień tylko bardziej ponuro, chłodno i wilgotno. Byłam na zakupach , kupa kasy została w sklepie , wszystko bardzo drożeje , ale nie ma co narzekać , jest ok. Moje dziewczyny jakoś nie mogą dojść do porozumienia , mam wrażenie że konkurują ze sobą wzajemnie ,a to jest nie zdrowe. Nie mam wiele do gadanie , prawie ich nie wychowywałam , są dłużej na obczyżnie niż pod poimi skrzydłami marnymi twierdzę, bo marna ze mnie matka ,skoro tak mnie traktują. Nie żebym się żaliła , poprostu robiłam coś żle i takie są efekty.
środa, 13 listopada 2024
Listopad 2024.
Czas jak rzeka jak rzeka płynie..... Mamy listopad , smutny miesiąc , ponuro ,mokro . Mamy tak jak mamy , . Ja się denerwuję lenistwem Zbycha w załatwianiu swoich spraw , wciąż chce zepchnąć to na kogoś , całe życie tak się migał a teraz jest troszkę zmuszany przeze mnie , ile można ?Jego rodzina nie przejmuje się jego osobą , ponieważ całe dotychczasowe życie poświęcił tylko dla siebie, nic go nie obchodzi , ani syn ani brat ,siostra kto tam jeszcze pozostał?Zwala całą robotę przy swojej osobie na obcych, tak to jest , uświadomiła mi to moja córka w rozmowie ,dokładnie tak , wszyscy chcą tylko brać a jak mówisz dość to jesteś be ta niedobra.Tan fajny czas zleciał na niczym z jego strony , ale ja niczego nie obiecywałam , Irytuje mnie to bardzo . Te żądania , oczekiwania i nic w zamian. Niech to się jakoś kręci bez szkody dla mnie.
środa, 19 czerwca 2024
19 dzień czerwca.
Leci czas bardzo szybko . Dzieci się urlopują , ja stękam , ojejku jak to się wszystko zmienia . Oby tylko ta moja kardiolog zadzialała w dobrym kierunku. Najtrudniej noc wytrzymać , jakaś jestem do niczego .Jutro Zbychu ma rezonasn , ciekawe jak on tam dotrze ,jest bardzo niezaradny, ja z nim nie idę bo sama trochę niedomagam na zdrowiu.Pogoda iście wypoczynkowa , cudnie jest.
środa, 5 czerwca 2024
5 dzień czerwca 2024.
Nowy dzień Nowe możliwości , oby tylko im podołać . Dziś Basi mam zawieść obroże [ znowu się dalam wciągnąć] ale obiecałam sobie że tego więcej nie zrobię . Tak być nie powinno. Gapa to gapa. Zbychu ma dziś RTG , wszystko zapomina ,co to dalej będzie ? On wymaga opieki .Z córkami moimi kontakt mam śladowy , tak to nazwę , bo z Sylwią przez tel. i bank a z Kasią wcale prawie ,przeszłam w odstawkę , nie dziwię się , jestem matką złą jej zdaniem , bo nie daję ,nie gotuje , nie wysyłam , nie robie nic dla niej , ale ona dla mnie zupełnie nic nie robi , także jesteśmy kwita. Matka , matką ale ile można kożystać i brać tylko i wyłącznie ,kiedyś trzeba dorosnąć, albo .....znowu kolejna rodzina zastępcza , która jeszcze jej nie zna.To jest dopiero wampir .
poniedziałek, 3 czerwca 2024
3 dzień czerwca2024.
Nieporozumień ciąg dalszy. Zro bił mi duży kłopot były mąż z moim mieszkaniem , nie mogę dotrzymać słowa danego mojej starszej córce,ach podobno żle się mówi o zmarłych ale nie idzie inaczej . Cholera dobry tatuś cudzym kosztem. Teraz ani tego odkręcić nie idzie . Młodsza nie odpuści ,choć wcale jej się nie należy . Brak słów , dorosła osoba nie może decydować w swoich własnych sprawach . Kacha wybrała sobie ,,następną rodzinę zastępczą,, i matka jest be. a niech tam, mam to w dupie ,skoro ona ma mnie .Niczym się nie przejmuje a żąda by się nią przejmować , kobieta 40 letnia.Jestem złą matką .
czwartek, 23 maja 2024
Czwartek 23 dzień maja.
No cóż , dalej mnie ustawia córka jak mam odebrać tel. dlaczego tak długo nie odbieram , cicho mówi bo jest w pracy , a ja te baty zebrać muszę , żeby był spokój , nie daję rady , mam tak dosyć tego przytakiwania , basta trzeba powiedzieć wreszcie , jestem w takim wieku że uważam trzeba troszkę wyrozumiałości , człek się starzeje, nie liczą się z tym moje córki . Płakać mi się chce , dlaczego ?Jak się wyciszyć ? nie wiem .
czwartek, 16 maja 2024
16 dzień maja 2024.
Nowy dzień nowe wyzwania przede mną . Czy temu podołam , zobaczymy?Podupanam na duchu coraz bardziej , nie bardzo to wszystko ogarniam , szybko się dzieje na moją niekorzyść , wizyta u kardiologa za miesiąc , więc coś się tam dzieje jednak. Życie osobiste toczy się wolno ale nie bez zgrzytów.Oby nie było gorzej. 😓
środa, 15 maja 2024
!5 dzień maja 2015.
Pogoda piękna wręcz, Tylko spacerować , o ile siły dopisują . Nie jest żle ,. Zaraz wybiorę się z tel. do naprawy , sama nie jestem w stanie nad tym zapanować , nie ma zasięgu. Zbychu w pracy jeszcze , i dobrze ,tyle mojego wolnego od niego ,wiem że to brzmi okrutnie ale lubie sobie pobyć sama.😊
poniedziałek, 13 maja 2024
14 dzień maja.
Jakoś idzie ,staram się nie stękać ,ale to jest silniejsze ode mnie.Zbychu daje mi w kość , jest nie poradny , nie chce się do tego przyznać , wcale w życiu sobie nie radzi , uczepił się mnie jak ośmiornica i nie chce odejść.Moje córki żyją swoim życiem i dobrze , mają je tylko jedno , w domu niczego dobrego nie zaznały , może nie zupełnie ale wypominają mi to czasem , a to tego nie było , a to tamtego nie było za to był często alkohol, to było okropne , na samo wspomnienie czuje dreszcze , dlaczego tak się poddałam ,,,? nie wiem? to było bardzo złe. Ja nie powinnam mieć dzieci , nie umiałam sobie poradzić z wychowaniem , zadbaniem zaopatrzeniem , ach no cóż , one sobie lepiej poradziły ode mnie. Zbieram żniwo swojej beztroski, niedojżałości.
13 dzień maja 2024.
Jestem bardzo nerwowa , sama ze sobą nie wytrzymuje. Ta choroba mnie zabija ,brak skuteczności w działaniu leków zadawalającej jest dołująca. Jak każdy ,boję się , wiem że trzeba zejść ze sceny życia ,to wie każdy , ale w takim niesprawnym stopniu, nie chcę . Wciąż się męczę nie mogąc oddychać , a jeszcze potęguje to strach .Nie jestem odporna. Z tym wszystkim sama zmagam się z niedogodnościami mojego wieku i tej cholernej choroby. Moje dzieci żyją w innym świecie, nie rozumieją mnie , nic dziwnego jestem złą matką , mało się nimi interesowałam , pomagałam im to jest jak jest . Owszem telefonują ale oczekują pozytywnych rozmów, to nie jest szczere z mojej strony , bo po co je martwić, mówię co chcą usłyszeć .Jestem sama , nie żebym narzekała , sama le nie mogę sama o swoim postępowaniu decydować . Tak żle i tak nie dobrze.Mam jeszcze na tych małych metrach obcego chłopa, który jest nie do zniesienia, boże jak on mnie wkurwia. Nie chce wyjść z mieszkania , bo nie ma gdzie , jeszcze nie mam odwagi go wywalić.
wtorek, 6 lutego 2024
^6dzień lutego 2024.
Nie dzieje się dobrze u mnie , Zbychu doprowadza mnie do szewskiej pasji, nie wiem czy robi to świadomie czy nie , ale ja tego nie wytrzymuje.To jest podłe wręcz. Zastanawia mnie czy tak robią zdrowi ludzie . Za 1500zł. ma dach nad głową , rachunki zapłacone , wyprane, posprzątane .....co jeszcze , wycisnąć z kobiety wszystko i jeszcze żalić się do dzieci że ma krzywdę , kat postępować to tylko idiota może.W co ja się wpakowałam na końcówce życia?
środa, 17 stycznia 2024
Jest 17 dzień stycznia 2024. U mnie trochę się zdrowie posypało , nie bardzo sobie z tym radzę , bo tak naprawdę jestem z tym sama .Tak jak były mąż , nie poradził sobie z chorobą , chyba nikt by nie dał rady . Życie toczy się dalej , nie chce robić moim dziewczynom kłopotu , bo i po co , starzeje się człek i tyle , jestem pod kontrolą kardiologa z różnym skutkiem ,nie mają wiele do zrobienia w moim przypadku , jedynie podtrzymywać funkcje życiowe farmakologią . Zbychu idzie mi na ,,jaja,, dosłownie i w przenośni, jest bez pomysłu na siebie. W jednym pokoju nie ma gdzie od siebie uciec.👀👀👀
















